Dzień Dobry!
Jak mówiłam dziś jest nowy wpis i zastanawiam się od czego zacząć..Może temat przyjaźni? Tak najlepiej tak.
Za pewnie już wiecie że moją najlepszą przyjaciółką w Niemczech była Siria. Dlaczego była? Bo jest na prawdę fałszywa, jak widać przez rok nie poznałam jej dokładnie, teraz wiem jaka jest. Dlaczego fałszywa? Wiecie, każdy ma/miał swoją najlepszą przyjaciółkę/przyjaciela i zdarzały się kłótnie ale potem rozmawialiście ze sobą i było wszystko w porządku ale w moim i jej przypadku stało się odwrotnie. Kłótnie zaczęły się odkąd poznałam dwie polki z którymi spotykam się do teraz codziennie. Siria zaczęła być najpierw o nie zazdrosna ale w nich jest całkiem coś innego. My codziennie gdzieś jeździmy, wygłupiamy się i nie jest nudno a z Sirią nie było też nudno do czasu, ponieważ prawie codziennie robiłyśmy to samo, ciągle przy komórkach. Ona nawet miała pare tajemnic przede mną ale jak ja coś miałam to ona od razu musiała o tym wiedzieć, z czego żałuje bo przez naszą wielką awanturę wszyscy już znają te sekrety.. Odnosiła się do mnie jak do jakieś zwykłej dziewczyny bądź służącej z czego na początku to ignorowałam ale potem już nie wytrzymałam i mówiłam by odnosiła się do Mnie z szacunkiem bo jestem jej przyjaciółką. Może jestem tylko rok starsza od niej ale dla takiej jak ona to jest dużo. Szacunek za szacunek proste. Pierwsza kłótnia o właśnie takie zachowanie, druga kłótnia o dziewczyny a trzecia kłótnia o chłopaka. Nie nie, ja się w nim nie zakochałam i ona też nie w takim samym czasie jeśli to już myślicie ;) Ja i ten chłopak byliśmy ze sobą bardzo blisko a to był były z dzieciństwa Sirii, i ona zaczęła robić jakieś głupie akcje( a oni zaczęli znowu być razem) zazdrości, że on ma się ze mną przestać przyjaźnić i zaczęła mnie wyzywać od najgorszych więc od tego momentu już wiedziałam jaka z niej fałszywa ....! Ale to był pierwszy stopień fałszywości. Drugi stopień okazał się wtedy gdy ten chłopak z nią zerwał, ponieważ miał dość jej gadania cały czas o mnie i o naszej przyjaźni. Ja to jakoś zlałam bo nie interesował Mnie ten związek. Zrobiłam sobie zdjęcie z tym chłopakiem i wstawiłam na profilowe i on też, tylko jak przyjaciele. Ona po tym jak to zobaczyła zaczęła rozpowiadać plotki że ja jej go ukradłam, że jestem szmata itd. itp. a ja nic takiego nie zrobiłam, nawet go nie tknęłam jak byli razem. Spojrzałam na swój telefon i miała kilkaset wiadomości od parę osób których nie znam i osób z mojej szkoły, zaczęli Mnie mieszać z błotem i grozili Mi że coś mi zrobią. To było na prawdę smutne, zwłaszcza ze to wszystko przez moją byłą najlepszą przyjaciółkę. Przez nią nikt w szkole ze mną nie rozmawia do teraz, moje dwie jedyne i najlepsze przyjaciółki są tylko te dwie dziewczyny z czego im bardzo dziękuje, bo one nie słuchają tych głupich, wymyślonych plotek i lubią Mnie taką jaka jestem.
Także to takie moja jedna z wielu przeżyć historia. Trzeba uważać komu ufasz, poznać dokładnie tą osobę. Bo nawet Twój najlepszy przyjaciel może okazać się Twoim największym wrogiem.
Przepraszam za moją ortografie, mam nadzieję że nie jest dużo błędów :) Następna notka pojawi się jutro lub po jutrze albo i nawet dzisiaj wieczorem, sie zobaczy :) Miłego dnia, ciao :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz